sobota, 28 marca 2009

Sobotnie klimaty :)

Obejrzałem sobie dzisiaj fascynujący mecz naszej reprezentacji w Irlandii ... Co tu dużo mówić... ;)

Widzew też nie dał rady w Świnoujściu ale tam podobno grali na wydmach więc nie ma się co dziwić :D Wynik 0:0 nie jest wcale taki zły bo inni faworyci do awansu też remisowali. Tak więc nadal mamy lidera :)

Znów rzeźbię w Javie. Nic wielkiego, przypominam sobie ciągle jak to się pisało klasy, korzystało ze zdarzeń i wyjątków. Może za jakiś czas pochwalę się jakąś naprawdę sensowną aplikacją ;)

Przy okazji tak intensywnej pracy (nauki) przypomniało mi się jak to kiedyś katowałem muzykę o którą nikt by mnie nie podejrzewał. Znów mam fazę na mocne rytmiczne kawałki rodem z Finlandii. Tak, mowa o kapeli Nightwish, która ma co prawda lata świetności za sobą (głównie przez odejście tak charakterystycznej wokalistki - Tarji Turunen) ale te dawne utwory wciąż mają moc :)

Zamieszczam moje ulubione. Pewnie znacie i też lubicie choć trochę ;)









A tak z innej beczki to ostatnio bardzo spodobało mi się połączenie sił gwiazd muzyki Trance i Gothic Metalu:



Mam nadzieję, że Wam się spodobało. Na pewno podzielę się jeszcze swoimi

środa, 25 marca 2009




Dzisiaj był mocno zakręcony dzień. Aura oszalała, znów padał śnieg, ciśnienie chyba też kiepskie bo wszyscy narzekali na znużenie.
Mimo to chyba jest dobrze :) Chcą mnie zatrzymać na staż w firmie więc jest lepiej niż gorzej. Szeregowiec William wykonał powierzone mu zadania i zyskał nawet szacunek szefa ;) Tak więc początek mojej prawdziwej przygody z Javą jest niezły. Przede mną jednak duuużo nauki ;)

W miarę czasu postaram się z Wami podzielić swoimi osiągnięciami. Na pewno zamieszczę swoje "dzieła", wytłumaczę jak to działa, z czym to się je. Java EE to potęga i naprawdę zaczyna dominować w zastosowaniach WWW. Nie wypada jej nie opanować i wykorzystać tego faktu ;)

Na dziś to tyle, do przeczytania niebawem ;)

poniedziałek, 23 marca 2009

Zaczynamy :)




Witam serdecznie na moim blogu.

Po dłuższym czasie jednak zdecydowałem że założę swój blog. Spodobało mi się to co pisze u siebie mój dobry kolega Przemek (przy okazji zapraszam na jego stronkę: www.Przemcio.net) i stwierdziłem, że też trochę się uzewnętrznię na necie ;)
Pomarudzę Wam o życiu studenckim; o tym co mnie dziwi czy zaskakuje w świecie i oczywiście o Widzewie ;)

Za mną ciężki dzień ale przyniósł sporo dobrego. Od dłuższego czasu szukałem pracy albo jakichś praktyk. W końcu chyba się udało. Dzięki uprzejmości kuzyna zaprosiła mnie na rozmowę firma informatyczna McArt. Odbyłem rozmowę i mam szanse na odbycie stażu u nich. Moje obowiązki, jeśli mnie przyjmą, mają polegać na .... programowaniu w Javie ;) Tak tak wiem, że u Gocława nie byłem orłem ale wziąłem się do roboty i zaczynam kapować o co lotto :)

Nie mogę oczywiście nie wspomnieć o tym jak dumny jestem po niedzielnym meczu mojego Widzewka kochanego :) Gra nie była może porywająca ale zwycięstwo nad Zagłębiem Lubin i powrót na fotel lidera 1 ligi cieszą. Stawiliśmy się bardzo liczną grupą z Bałut na "niciarce ". Co tu dużo mówić, rośniemy w siłę :D

Jutro powrót na zajęcia po dwutygodniowej przerwie na leczenie. Strasznie mi się nie chce ale co poradzić ;) Najważniejsze, że zajęć mało! :D

Pozdrowienia dla Was :)