czwartek, 2 kwietnia 2009

Mroczki nie śpią, Mroczki czuwają :D

Po paru dniach intensywnego chorowania, Mroczki wracają do blogowania.

Nie mogę nie wspomnieć o bardzo sympatycznym meczu naszej reprezentacji piłkarskiej. San Marino nie było wymagającym rywalem lecz wynik 10:0 pokazuje jak bardzo nasi chcieli się zrehabilitować za cyrki z meczu z Irlandią Płn. Ozdobą meczu były zwłaszcza bramki Ebiego Smolarka i Mariusza Lewandowskiego. Niestety rywale nie grali wczoraj pod nas i nadal będziemy mieć problemy z wyprzedzeniem Słowacji i niestety Irlandia także ma nad nami przewagę 3 pkt. Mecz obejrzeliśmy bandą Bałuciarzy w okrojonym składzie ale zawsze ;) Miejsce to już tradycyjnie nasz ulubiony pub "Rugbuś" przy stadionie KS Budowlani Łódź :D

Usłyszałem wczoraj całkiem fajny dowcip i chciałbym się z Wami nim podzielić;)

Jakiś czas temu na zaproszenie polskich parlamentarzystów do Polski przyjechali ich odpowiednicy z Niemiec. Spotkali się w gmachu przy ul. Wiejskiej w Warszawie i zorganizowali wspólne spotkanie aby wymienić się niewątpliwie niezwykłymi doświadczeniami i pomysłami na tematy wszelkie. Aby rozluźnić atmosferę postanowili opowiedzieć sobie kawały. Najbardziej pomysłowy był przedstawiciel ZChN, który postanowił opowiedzieć kawał o życiu w Niemczech ;)
Oto jego żart:

Przychodzi baba do lekarza i mówi na powitanie "Heil Hitler!".
Doktor zdziwiony mówi do niej "Szanowna pani wojna już dawno za nami, wszystko się zmieniło".
Na to staruszka żarliwie odpowiada : "Ale pan się nie zmienił, panie Oberleutnant Wettmaier!".

Nie muszę chyba dodawać, że goście z RFN nie byli zachwyceni ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz